7 czerwiec 2026
7 czerwca 2026,

Przez cztery poprzednie lata media głównego nurtu propagandy z wielką radością ogłaszały kolejne sankcje na Rosję i Białoruś, w tym zakaz eksportu części, silników, kompletnych maszyn budowlanych i rolniczych z czego mieliśmy się jako społeczeństwo radować.

Ale wróćmy na chwilę do sytuacji z przed wojny na Ukrainie. Polska odgrywała bardzo dużą rolę jako kraj pomiędzy największym dostawcą markowego sprzętu i części czyli Niemcami, a największym chłonnym rynkiem czyli Federacją Rosyjską. To polskie firmy pośredniczyły w sprzedaży, organizowały transport, a także szkolenia dla operatorów i mechaników w Rosji i Białorusi. Trzeba wspomnieć, że dzięki polskiej ułańskiej fantazji współpraca we wszystkich sektorach branży maszynowej eksport mały i duży szedł pełną parą.  W kwestii remontów maszyn i silników nikt nie narzekał na brak pracy. To w Polsce były remontowane maszyny których naprawa na zachodzie była nieopłacalna, bo tzw. “Niemiec” preferował zakup nowej maszyny w leasingu niż kosztowna naprawa starej w kraju w którym wykwalifikowany mechanik zarabiał kilka razy więcej niż korposzczur od tabelek excela.  Polscy mechanicy którzy nie bali się brudnej męczącej pracy robili to szybciej, lepiej i taniej, co przekładało się na wymierne zyski.

A jak wygląda obecna sytuacja:  sprzedaż części, silników i maszyn spada. Firmy handlujące maszynami nie tylko zwalniają pracowników, ale także zamykają całe działy eksportu. Rosja i Białoruś zwiększyły kilkukrotnie swoje obroty z Chinami, a Polska gospodarka żyje na kredyt łudząc się obietnicą wielkich kontraktów na odbudowę Ukrainy których nigdy nie dostaniemy…

 

 

Call Now Button